piątek, 7 października 2011

Po drugiej a przed trzecią (08.10.2011)





Lotos - ŁKS 85:57


W poprzednim poście pisałem, że spotkanie powinno być wyrównane i zacięte. Tak też było… w pierwszej kwarcie. ŁKS rozpoczął spotkanie od kilku ładnych akcji w efekcie czego szybko wyszedł na prowadzenie.  Walka toczyła się kosz za kosz, ostatecznie wygraliśmy pierwszą kwartę 21:16. W drugiej weszliśmy już we właściwy rytm, nie pozwalając rywalowi na zbyt wiele i do przerwy prowadziliśmy już 11 punktami.  Druga połowa wyglądała tak jak 2. kwarta - nasza dobra obrona i wysoka skuteczność (52% w meczu), której brakowało zespołowi ŁKS-u (33%). Do tego cały czas utrzymywaliśmy bezpieczną przewagę 20 punktów. Spotkanie odbiegło nieco od przedmeczowych oczekiwań, Lotos prezentował przyjemną dla oka koszykówkę a ŁKS po prostu wystąpił w tym meczu i w zasadzie nic więcej nie można powiedzieć. Jednak jednego aspektu nie mogę pominąć. Napisałem to już w krótkim komentarzu na KKForum i powtórzę tutaj: Jeśli pan Szczerba i pan Białas serio chcą być gwiazdami to niech lepiej zaczną praktykować taniec towarzyski, tam mogą błyszczeć i być najjaśniejszymi postaciami na parkiecie.... Bo na meczach koszykówki to chyba zawodniczki powinny odgrywać pierwszoplanowe role a nie ci dwaj panowie z gwizdkami, udający sędziów. Wstyd. 
Na niektóre ich wyczyny naprawdę brakowało słów, w sumie nie wiedziałem czy płakać ze śmiechu czy z politowania dla nich. Oby następne spotkania wyszły im lepiej!


Mój hit 2. kolejki - AZS Gorzów - Artego Bydgoszcz 67:57


Przed meczem wytypowałem zwycięstwo gości, jak widać błędnie. Nie pomogła nawet Elżbieta Mowlik, która zaliczyła dobry występ. Gorzowianki pokazują, że nawet mimo problemów ze składem są w stanie grać bardzo dobrze bo rozpoczęły rozgrywki od zwycięstw z trudnymi przeciwnikami.  Niestety, póki co podzielają nasz los z zeszłego sezonu - wąski skład nękany kontuzjami. Życzę jak najszybszego rozwiązania wszelkich problemów a zwłaszcza dużo zdrowia. Natomiast Artego wciąż czeka na przebudzenie bo w Bydgoszczy na pewno nie tak wyobrażano sobie początek sezonu. Dodatkowo martwi mnie fakt, że Marta Urbaniak już drugi raz nie znalazła się w meczowym składzie bydgoskiej drużyny. Liczę, że w następnej kolejce to się zmieni! Za nami dopiero dwie kolejki, dla jednych szczęśliwe, dla drugich nieco mniej. Obu zespołom życzę powodzenia w kolejnych pojedynkach.


3 kolejka FGE: MUKS Poznań - Lotos Gdynia


Mecz z serii tych, które po prostu muszą się odbyć. Dobrze, że poznańska młodzież, wsparta Agnieszką Makowską oraz Amerykanką Martą White, zbiera doświadczenie w Ekstraklasie, jednak jak dla mnie MUKS jest głównym kandydatem do ostatniego miejsca w rozgrywkach. Chociaż żadnego przeciwnika nie można lekceważyć to nie ma innej opcji niż wysokie zwycięstwo.


MUKS Poznań - Lotos Gdynia godz. 16:00 / mój typ: 2


Mój hit kolejki


W 3. kolejce najciekawiej zapowiada się spotkanie Wisły Kraków z Energą Toruń. Wisła do tej pory występuje bez swojej liderki - Erin Phillips, która dzisiaj dotarła do Krakowa; nie sądzę, aby od razu jutro wzięła udział w meczu. W Enerdze zabraknie kontuzjowanych Moniki Krawiec i Marty Jujki. Mimo iż spotkanie wygląda obiecująco to jednak według mnie faworyt jest tylko jeden - Wisła.


Wisła Kraków - Energa Toruń / mój typ: 1


Pozostałe spotkania 3. kolejki:


Artego Bydgoszcz – Widzew Łódź / typ: 1
Lider Pruszków – Orzeł Polkowice / typ: 2
Odra Brzeg – AZS Gorzów / typ: 2
Tęcza Leszno – ROW Rybnik / typ: 2
ŁKS Łódź – AZS Poznań / typ: 1


Podsumowanie 2. kolejki:


Lotos Gdynia – ŁKS Łódź 85:57 / mój typ: 1
AZS Gorzów - Artego Bydgoszcz 67:57 / mój typ: 2
Orzeł Polkowice – MUKS Poznań 92:54 / mój typ: 1
Widzew Łódź – Lider Pruszków 62:75 / mój typ: 2
ROW Rybnik – Odra Brzeg 65:55 / mój typ: 1
AZS Poznań – Wisła Kraków 41:75 / mój typ: 2
Energa Toruń – Tęcza Leszno 85:62 / mój typ: 1


Skuteczność w kolejce: 6-1 (86%)
Skuteczność w sezonie: 9-5 (64%)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz